wtorek, 30 lipca 2013

Przywiezione z Wysp (Brought from the Isles)

Będąc w Wielkiej Brytanii nie mogłam przejść obojętnie obok kuszących na prawo i lewo promocji i zniżek. Oczywiście najczęściej odwiedzanymi sklepami były księgarnie a to co w nich znalazłam:
While being in Great britain I couldn`t walk quietly by when there were so many bargains and sales. Of course the most frequently visited shops were bookshops:-) And here`s what i have found there:
W popularnej sieciówce the Works 3 dowolne książki kupiłam  za  5 funtów. Wybrałam Before She Was Mine, The Vintage Teacup Club oraz Altar of Bones. Wybór jak zwykle był ogromny i dokonałam go po ciekawym opisie treści na tylnych okładkach książek.
Oprócz tego kupiłam za 99p książkę The Map:-) 
Teraz trzeba tylko wygospodarować tyle czasu wolnego, żeby się nimi zająć. Wakacji mi chyba nie starczy.
In a very popular chain bookshop The Works I  bought 3 books for 5 pounds. I chose Before She Was Mine, The Vintage Teacup Club and Altar of Bones. The choice was huge  And I made it after reading the previews at the back covers of the books.
Besides, I got a book entitled The Map for just 99p.

Do mojej kolekcji książek kucharskich dołączyły dwie kolejne - także kupione w The Works po bardzo atrakcyjnych cenach.
Mój najdroższy zakup to gazety. Zapłaciłam za trzy aż 15 funtów ale za te same w Polsce wydałabym o wiele więcej więc się opłacało, tym bardziej że mam teraz nowe wzory i pomysły na dekoracje do mojego domu.
Two new books joined my cookery book collection - they were also bought at The Works at a very low price.

And here is my most expensive purchase. Those magazines cost almost 15 pounds but if I wanted to buy them in Poland I would have to spend even more. So it was worth that money especially that now I have new inspirations for decorations to my new house.

Tradycyjnie już kupiłam kalendarz z pięknymi widokami, tym razem Walia.
Traditionally, I bought a new calendar with beautiful views - this time it`s Wales, of course.
Na koniec pochwalę się prawdziwymi perełkami.
Kartki w stylu vintage czekają, żeby  w białym ramkach zawisnąć na kremowych ścianach mojej nowej kuchni i pracowni, kiedy te będą już gotowe.
Finally, I can show off to you with my true pearls .
Those vintage cards are now waiting to be put in white frames and they are going to be put up on the creamy walls of my new kitchen and my crafts room, when these are ready.








poniedziałek, 8 lipca 2013

Podróże małe i duże - Walia (travelling far and near - Wales)

Stało się już tradycją, że co roku razem z koleżanką z pracy Grażyną, organizujemy uczniom naszej szkoły wycieczkę zagraniczną. Tym razem naszym celem była Walia, po drodze Londyn a z powrotem malownicze zakątki Belgii. Walia urzekła górzystymi krajobrazami, dziką i dziewiczą przyrodą oraz średniowiecznymi zamkami a Londyn jak to Londyn - z resztą zdjęcia mówią same za siebie.
It`s already been a tradition that every spring, my coleague Grazyna and I organise a school trip  for our students. A trip abroad. This year our destination was Wales with a stopover in London, visiting picturesque spots of Belgium on our way back. We were taken aback by the beautiful mountain landscape and wild, pristine nature of Wales and its mediaeval castles; whereas London... always the same - the pictures ale telling everything.

























niedziela, 31 marca 2013

pierwsze takie Święta ( Easter like never before)

 Ta Wielkanoc jest wyjątkowa pod wieloma względami. Nigdy przedtem nie podeszłam do niej tak poważnie od kuchni. Już w zeszłym roku udało mi się zrobić mazurki (co u nas w domu było nowością) jednak w tym roku przerosłam samą siebie. Mazurek (udekorowany przez Michała) wygląda jak wygląda, ale smakuje wyśmienicie. Do tego dwie babki, które wyszły  idealnie i jestem z nich dumna oraz specjalnie dla Krzysia, Święcelnik czyli ciasto drożdżowe z wędlinami w środku (tradycyjny przysmak Wielkanocny pieczony w Połomii. Pierwszy raz w życiu w te Swięta przygotowałam na obiad barszcz biały z chrzanem i kaczkę  (według przepisu z Lidla). 
This Easter is special. I have never treated it so seriously from the `cooking`  point of view. Although last year some Easter cakes appeared on my table, this year there are many more (My son decorated one of them so visually it does not impress so much  but it has a delicious taste). White borch and duck for dinner was also a novelty. Recipes were found in Lidl.

Babka cytrynowa


 Murzynek



 Jednak to pierwsze takie Święta, kiedy po południu całą rodzinką idziemy biegać na nartach w 30cm śniegu.:-)
However, Easter this year is like never before as we all went crosscountry skiing in the afternoon in the snow which reached 30cm ...and is still falling.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...