wtorek, 20 listopada 2018

odkurzanie bloga

Czy idea slow life to coś dla mnie? Patrząc na mojego bloga i ostatni mój wpis z grudnia 2016 można śmiało stwierdzić, że chyba jednak nie. Bycie mamą, praca w szkole plus ogarnianie domu nie pozostawiają wiele czasu na dokumentowanie wspomnień na blogu, ale postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę.
Chociaż w trakcie roku szkolnego liczba obowiązków (tych domowych i zawodowych) często przekracza moje możliwości,i sen jest ulubionym zajęciem w czasie wolnym, to jednak wakacje są czasem, kiedy lubię aktywnie wypoczywać. Wakacje 2018 (chociaż są już od dawna tylko wspomnieniem) były wyjątkowo udane.
Tydzień na greckiej wyspie, zabawa na niemieckim weselu i szaleństwa w Energylandii to tylko niektóre atrakcje tegorocznego lata. Był też czas na spacery po lesie, rowerowe wycieczki i eksperymenty kulinarne w kuchni. Może ogród był w tym roku trochę zaniedbany ale obiecałam sobie, że od wiosny wracam do akcji "Ogród marzeń". A to oznacza, że już niedługo trzeba będzie się zająć wysiewem pomidorów i innym warzyw do mojego ogródka.










niedziela, 25 grudnia 2016

Rodzinny czas (Family time)





Znowu Boże Narodzenie. Rok minął tak szybko. Nasz Michałek nie jest już taki mały ale jak co roku z utęsknieniem czekał na święta. Lubi tę rodzinna atmosferę, której i w tym roku nie brakuje.


 Dzieciątko znowu przyniosło piękne prezenty.






piątek, 23 grudnia 2016

Kulinarne przygotowania

Już jutro Wigilia. A my dopiero pieczemy ciasteczka. Już dwa razy próbowaliśmy, ale za każdym razem kończyło się tak, że ciasteczka przetrwały tylko jeden dzień. No i teraz robimy z podwójnej porcji ciasta. Czasu do świąt niewiele, więc mamy pewność, że przetrwają.





piątek, 16 grudnia 2016

Świąteczne Pierniczki. (Christmas gingerbread cookies. )

Zabraliśmy się za świąteczne pierniczki. Mój pomocnik dzielnie przesiewał mąkę, a potem wspólnie wałkowaliśmy ciasto. Pierniczy wyszły przepyszne, niestety nie doczekały sesji zdjęciowej bo zniknęły zanim zdążyły trafić do dokoracji. 




wtorek, 26 lipca 2016

Ogród letni (Summer garden)

W moim ogrodzie pełnia lata. Już od jakiegoś czasu dojrzewają pomidory i cukinie. Regularnie zbieram też fasolkę szparagową. W tym roku do mojego ogródka dodałam jeszcze koloru. Nie mamy jeszcze ogrodzenia wokół domu i sarny czują się w nim jak u siebie, jedząc wszystko co zdrowe i piękne. W związku z tym, nie ma sensu sadzić kwiatów w ogrodzie. Pomyślałam jednak, że mój warzywniak, który jest ogrodzony zwykłą siatką, pomieści tez kwiaty. Zdecydowałam się na cynie, które wyrosły na giganty, słoneczniki (wyższe ode mnie) i dalie. Mam też nagietki i nasturcje, groszek pachnący i aksamitki. Ostatnio przeczytałam jednak, że te ostatnie nie lubią się z niektórymi warzywami, i lepiej ich nie sadzić blisko nich.
In my garden there is definitely summer. For quite a long time, we`ve been gathering tomatoes and zucchinis. Regularly, we have French beans. This year I added some colour to my garden. Since we still don`t have any fence around the house and the deer are not affraid to come close and eat everything which looks healthy and delicious, there was no sense in planting anything there. I thought that my vegetable garden, which has a primitive, but still, a fence could fitt the flowers too. I decided to plant zinnias, sunflowers and dahlias. I also have calendula, nasturtium, sweet pea and marigold. 






 Pierwszy pomidor z naszego ogrodu w tym roku. The first tomato this season.



Poza ogródkiem, wśród trawy, wyrósł sobie samotnie bratek. Sarenki oszczędziły go i mamy piękny widok.
In the loan there is a lonely pansy. It appeared without our help and looks beautiful.
Na polu sąsiadów rośnie pszenica. Chyba lada dzień będą żniwa.
Wheat on our neighbours` field is ready to be harvested.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...