sobota, 30 czerwca 2012

Skandynawskie inspiracje

Nie trzeba wiele pisać. Będąc w Norwegii, na każdym kroku mogłam na własne oczy podziwiać styl i dekoracje charakterystyczne dla tego regionu Europy. Zdjęcia przedstawione poniżej zrobiłam w Oslo, Lillehammer i w schronisku młodzieżowym w Gjorvick.
There`s no need to write much.Being in Norway, I could admire the style and decorations typical of that region of Europe. The pics presented below were taken in Olso, Lillehammer and in the youth hostel in Gjorvick.



piątek, 22 czerwca 2012

Podróże kształcą (travel broadens the mind)

Początek czerwca był niesamowity. W 8 dni zwiedziłam 3 skandynawskie państwa. Razem z uczniami pojechałam na szkolną wycieczkę do Norwegii, zwiedzając po drodze Danię i Szwecję. Piękna, aczkolwiek zmienna pogoda, norweskie fiordy, płaskowyże i lodowce na długo zapadną w mojej pamięci. Białe noce nie zakłócały mojego snu jako że codziennie kładłam się  spać bardzo zmęczona ilością wrażeń i było mi wszystko jedno, że za oknem o 2 w nocy widok taki jak u nas w deszczowy dzień:-)
The beginning of June was incredible. In 8 days I visited 3 Scandinavian countries. Together with my students I went on a school trip to Norway, visiting Danmark and Sweden on the way. Beautiful, but changeable weather , Norwegian fiords, plateauu and glaciers will stay in my mind for long. White nights could not disturb my sleep pattern as I was so tired of the amount of excitement after each day that I simply didn`t care what views there were outside - at 2 a.m it looked as here in Poland in a cloudy afternoon).

Jeśli ktoś lubi poczuć adrenalinę w ilości przekraczającej ludzkie wyobrażenia to polecam jazdę autokarem Drogą Orłów i spacer Drabiną Trolli. Zakręcone drogi, przepaście bez barierek,, 900m dół, ta głucha cisza i tony śniegu, które w każdej chwili mogą się obsunąć.  Jak dobrze, że jestem już w domu:-)

If you like adrenaline  - in the amount you can barely imagine - I recommend sitting in the coach and admiring the views on both sides of the Eagles Road. Additionally, a walk on the Trolls Ladder is a great fun. The roads winding along the edge of the precipices, without any barriers, 900m down, that deaf silence and tonnes of snow just waiting to roll down on you. There`s no place like home.
Norwegia zachwyca nie tylko krajobrazami. Ludzie są bardzo uprzejmi, uśmiechnięci i chętni pomóc w każdej sprawie. Architektura i skandynawski wystrój wnętrz  to temat na osobny post:-)
Norway made a really good impression on me. Not only the views were astonishing but also the people - always smiling, kind and ready to help in any problems. 
The architecture and home decor is the topic for a separate blog entry.

poniedziałek, 14 maja 2012

post z ogródka (blog entry from my garden)

W maju u mnie bardzo pracowicie. Spędzamy dużo czasu w ogródku. Posadziłam już większość warzyw. Czekają jeszcze pomidory - na cieplejsze dni. A ogródek wygląda trochę inaczej. Nie zamieściłam jeszcze zdjęć, bo jeszcze nie wszystko gotowe.

In May I`ve been very busy. We spend a lot of time in our garden. I`ve already planted most of the vegetables. I`m still waiting with the tomatoes as the weather is a bit cold. The garden looks differently this year. I haven`t enclosed any photos of it yet since not everything is ready.



Jedno sie nie zmieniło: Michałek jak zawsze chętny do pomocy:-)
But one thing hasn`t changed at all: Mike is still very eager to help.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

I Komunia Swięta Marie( Marie`s First Communion)

W zeszły poniedziałek o tej porze jeszcze byliśmy w Niemczech i zajadaliśmy się komunijnym ciastem. Moja chrześniaczka i kuzynka zarazem Marie-Luisa 15 kwietnia przyjęła sakrament I Komunii i oczywiście nie mogło mnie tam nie być. Chociaż podróż była długa (jechaliśmy 11 godzin) udało nam się dotrzeć na czas i spędzić cały weekend z moją rodziną w Dortmundzie. Marie w swojej białej sukience i super lokach wyglądała prześlicznie.

At this time last Monday we were in Germany at my uncle`s home relishing the taste of the delicious cakes. My goddaughter and cousin at the same time received her First Communion and of course I couldn`t be anywhere else. Our journey was very long and tiring (11 hours by car). However, we succeeded  in getting there in time and we spent a lovely weekend together with my family in Dortmund. Marie in her beautiful white dress and head full of blond curls looked adorable.
 

Z tej okazji wyszyłam dla niej na pamiątkę obraz, którego zdjęcia poniżej. Mam nadzieję, że się podoba i zawsze będzie przypominał jej o tym wydarzeniu.

Especially for her, I cross-stitched a picture, the photos of which you can see below. I hope it will appeal to her and that it will remind her of that special event in her life.






wtorek, 27 marca 2012

nareszcie wiosna (finally it`s spring)

W moim domu zawitała wiosna. Mimo wielu obowiązków i wiecznego braku czasu udało mi się posadzić nasiona warzyw i ziół. Na parapecie mam bazylię i tymianek, ... i chyba łatwiej napisać czego nie mam. Wykupiłam wszystko co było w sprzedaży. Już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za mój ogródek warzywny. W tym roku mam plany wprowadzić trochę zmian. Ogródek czeka na cieplejsze dni  ale ja nie tracę czasu i ostatnio zrobiłam kwiatki z bibuły na wystawę wiosenno-świąteczną. Jako mama przedszkolaka zawsze jestem chętna do pomocy.
 Spring came into my house. Despite many duties and constant lack of time I succeeded in sowing herbs and vegetables. I`ve got many of them on my window sill: basil, thyme... actually it would be easier to mention what I do not have. I have bought everything what they offered in the shops:-) I can`t wait when I will set down to work in my vegetable garden. This year I`m planning to make some changes. So my garden is waiting for some warmer days. Anyway,  I`m not wasting my time and I recently I `ve made some tissue paper flowers for the exhibition of the spring and Easter decorations. As a mum of a kindergarten child I am always eager to help.





czwartek, 9 lutego 2012

Gdy za oknem mróz... (when it`s frosty outside...)

 Można się było tego po zimie spodziewać, ale ten mróz przez dwa tygodnie bez przerwy to przesada. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Na szczęście mam jeszcze ferie, które spędziłam robótkowo. Dwa szaliki na drutach: dla mnie i dla Michała. Zamówiłam też pudełko z internetowego sklepu Haftix, żeby wreszcie uporządkować swoje muliny. 

One should have expected the wheather like this when it`s wintertime but I`ve got enough of this freezing cold outside. Two weeks of -15 C  without a break is far too much! I cannot function well. Luckily I`ve got winterbreak for two weeks so I spend my time on craftswork. The outcome is: two knitted scarves: one for Michael and one for me.I`ve also ordered a plastic box with floss bobbins for my threads. You can find the shop here. Now I can finally order my cross stitching stuff.


W czasie ferii odwiedziliśmy też maleńką Olę i jej rodziców. Moja mama zrobiłam na drutach sweterek, czapeczkę i buciki, a ja metryczkę haftem krzyżykowym.

During my winterbreak we paid a visit to little Ola and her parents. My mum knitted a cardigan, a hat and a pair of shoes for her. I prepared a cross-stitched picture.



niedziela, 15 stycznia 2012

trochę tu, trochę tam (a little bit of this, a little bit of that)

To były bardzo owocne Święta. Udało mi się wykonać dwa obrazki chociaż drugi wymaga jeszcze wykończenia czarną nitką.... I tak oto znowu uzależniłam się od krzyżyków.

It was a very fruitful Christmas. I managed to finish two projects although the second one still requires the finishing black line..... And in this way I have become addicted to cross stitching again.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...