Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recipes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recipes. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2011

zapasy na zimę (stocking up with food for the winter)

Zdążyłam.  Za oknem już prawie zima, pora roku której ogólnie nie lubię. Jednak świadomość, że w spiżarni mam własnoręcznie zrobione przetwory, sprawia, że czuję się bezpiecznie. Mój ogródek w takim stanie został już tylko na zdjęciach. A ja znowu robię plany co posadzę w nim już wczesną wiosną.

I managed. When I look through the window, there is almost winter, the season which does not quite appeal to me. However, the fact that my larder is fool of homemade preserves makes me feel safe. The state of my garden looks this way only in the photos. And I`ve been making plans what to grow in it next spring.



To widok na ogród z tyłu domu, jeszcze nie zagospodarowany w całości, bo ogrodzenie będzie dopiero wiosną. Bez niego sarenki czują się w moim ogrodzie jak w domu. Nawet nie uciekają kiedy przychodzę.

This is the view of the garden at the back of my home-to-be. It hasn`t been fully arranged yet as the fence is going to be made in spring. Now, without it the deer feel at home there. They don`t even run away when I`m coming.





Nasz domek ma już okna.
Our house has got the windows fitted already.
A to widok z salonu na ogórd z tyłu domu.
And this is the view of the backyard from the living room.


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

czas na herbatkę (tea time)

 Nie ma nic przyjemniejszego niż herbatka w wolne popołudnie. A do herbatki ciasto. Pyszne. Przepis na nie znalazłam na świetnym blogu kulinarnym. Zawsze przed imprezą (tym razem spóźnione przyjęcie urodzinowe) szukam w internecie ciekawych przepisów na ciasta, które później piecze moja mama. Tym razem jedną z nowości było ciasto Rafaello na krakersach, którego przepis znalazłam na blogu wino i oliwki. Przygotowanie jest bardzo proste i nie wymaga pieczenia:-)

There is nothing more pleasurable than a cup of tea on a free afternoon. And a piece of cake to go with it.  I found the recipe of this one on a great blog. I always search the net in order to find interesting recipes to be used by my mum at home parties (my birthday party this time, a bit later than ususal).This year one of the food novelties was a Rafaello cake, the recipe for which you can find at wino i oliwki blog. The preparation is really simple and does not require baking in the oven.


 A to przepis:
3  paczki dużych krakersów
1 litr mleka
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki krupczatki
1 kostka masła
olejek śmietankowy
10 dag kokosu
 1/2 kostki margaryny
1/2 szklanki cukru

Masa budyniowa z mleka, cukru i mąki krupczatki - ugotować wszystkie składniki (tak aby nie zrobiły się grudki) i ostudzić. Utrzeć jedną kostkę masła, dodać wystudzony krem budyniowy i ucierać. Na koniec wlać olejek - kilka kropli. Masa kokosowa z kokosu, margaryny i cukru - wszystkie składniki  uprażyć na złoty kolor.
Krakersy układać na dużej blasze, na nie wyłożyć masę budyniową i postępować tak 3 razy - tzn mają być 3 warstwy krakersów. Na wierzchu na masie budyniowej wyłożyć złotą masę kokosową.

Rafaello of salted crakers:

3 packets of salted crackers
1 litre of milk
1 glass of sugar
1 glass of coarse-grained flour
1 packet of butter (200g)
creamy essence
10 dag of dried coconut
1/2 packet of margarine (100g)
1/2 glass of sugar

To make the pudding dough mix milk, sugar and course-grained flour together and boil them carefully so that it does not turn lumpy. Then cool it to the room temperature.
Blend a packet of butter, add the chilled pudding dough and make a cream of it. At the end pour a few drops of creamy essence.
To make a coconut dough put dried coconut, margarine and sugar on a frying pan and roast them until it looks golden. 
Put the crackers on a big baking tin, then the pudding dough, crackers again and so on until you have 3 layers of each. On the top put the coconut dough. And the cake is ready.:-)





sobota, 19 marca 2011

przystanek kuchnia cz. 1 (kitchen junction part 1)

Dzisiaj pół dnia spędziliśmy w kuchni bo mam wenę kulinarną. Teraz w  domu pachnie ciastem drożdżowym i herbatą Earl Grey, moją ulubioną. Razem z Michałkiem upiekliśmy rogaliki i chleb ryżowy.

Today we spent half a day in the kitchen as I`ve had  a creative inspiration for cooking. Now, the smell of bread baking and my favourite Earl Grey tea is lingering in my house. Together with Mikey we baked croissants and rice bread.



 Pomocą służyła mi książka "Pieczenie chleba w domu" Gertrud Weidenger i Marie-Theres Wiener, której znalazłam przepisy. 
CROISSANTY
na 20 rożków
500g mąki pszennej (typ 405)
1 opakowanie suszonych drożdży
1 łyżka cukru
mąka do posypania
200ml letniego mleka
2 żółtka
75g miekkiego masła
1/2 łyżeczki soli
masło do natłuszczenia blachy
6 łyżek rozpuszczonego masła
1. Mąkę przesiać do miski i wymieszać z suszonymi drożdżami i cukrem. Wlać letnie mleko, odrobinę pozostawiając, i całość z grubsza wymieszać. Przykryć, żeby wyrosło.
2. Dodać żółtka, masło i sól; wyrabiać całość ok. 5 minut. Posypać mąką, przykryć i odstawić na godzinę do rośnięcia.
3. Natłuścić blachę. Jeszcze chwilę wyrabiać ciasto i uformować 20 wałków długości ok. 13 cm; zgiąć, tworząc rożki. Przykryć i zostawić na blasze jeszcze 20 min.
4. Nagrzać piekarnik do 200 stopni C (termoobieg 180, pokrętło gazu 3).
Posmarować płynnym masłem i piec ok. 20 min. Jeszcze gorące posmarować resztą masła.

(Jeśli ktoś jest zainteresowany jak zrobić chlebek , chętnie wyślę przepis na maila).

I wouldn`t do anything without the use of a book "Baking brad at home" by Gertrud Weidenger i Marie-Theres Wiener, where I found both recipes. (interested - I am willing to e-mail you the recipe)


 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...