niedziela, 11 sierpnia 2013

Dom pełen ryb (House full of fish)

Wakacje szybko mijają a my wykorzystujemy każda chwilę, by były one niezapomniane. Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy w miejscu o nazwie Rybí Dům. Niedaleko nas, jednak już za czeską granicą, na trasie Karvina - Czeski Cieszyn znajduje się atrakcyjny przystanek dla wszystkich  - tych małych i tych dużych- wielbicieli ryb. W budynku o nietypowej architekturze znajdują się udostępnione dla zwiedzających akwaria z rybami słodkowodnymi i morskimi. Michałowi bardzo się podobało, bo zobaczył z bliska płaszczkę i mógł karmić karpie i inne okazy. Na piętrze znajduje się restauracja, gdzie można zjeść pyszną i świeżą rybkę. 
Summer holidays are passing on very quickly and we are making use of every moment to make them unforgettable. This afternoon we went to a place called  Rybí Dům. It`s not far from our home, but abroad - on the route between Karvina and Czeski Cieszyn. It`s a stopover for everyone - those little and grown-up fish lovers. Inside the building, of an untypical architecture, there are a lot of aquaria with fish of every kind open for the public. Michal enjoyed the visit very much as he could see a sea devil, carps and other giant fish at close quarters. On the first floor there is a restaurant where you can have a very delicious fish dish.


Na zewnątrz jest staw, i czeka na nas kolejna atrakcja - łowienie ryb. Płacąc 30 koron, dostajemy wędkę i wiaderko i trochę przynęty i możemy się przekonać o swojej cierpliwości. Złowioną rybę (o ile nam się uda :-) ) możemy potem kupić. Jeśli chcecie spędzić przyjemnie czas z dziećmi, serdecznie polecam.

Outside, there is a big pond, and another attraction is waiting for us - fishing. Having paid 30 CK, we receive afishing rod, a bucket and some bait and we can ceck our patience. If we are lucky and we succeed, we can buy our own fish.
If you want to spend your free time with your children  in a really pleasant way - I recommend this place to you.

piątek, 9 sierpnia 2013

lato na wsi (summer in the countryside)

Tegoroczne wakacje spędzamy w domu. Chociaż nie będziemy mieli pamiątek z dalekich podróży, mijające już lato i tak zaliczam do udanych. Pogoda sprzyja aby całymi dniami przebywać w ogrodzie. Chodzimy też na spacery, zbieramy polne kwiaty. W wyjątkowo upalne dni jeździmy do aquaparku do niedalekiej czeskiej Ostravy. Można tam w cieniu wylegiwać się na kocu, zjeżdżać ze świetnych zjeżdżalni wodnych i zjeść coś pysznego w przerwie w pluskaniu się w czystych basenach. Idealne miejsce na spędzenie letniego upalnego dnia z całą rodziną. 
This summer we stay at home. Although we`re not going to have any holiday memories of exotic trips, I find this summer  really unique. The weather is perfect to spend  lond hours in the garden. We often go for walks and pick flowers in the meadows. When the day is really hot, we travel to Ostrava in the Czech republic which is not so far. There is a great aquapark where we enjoy our time lying on the blanket in the shade, sliding down the water slides and eating delicious snacks when we are tired of swimming in the pool. This place is ideal for spending time with your family on a hot summer day.















środa, 31 lipca 2013

Tęczowe galaretki i inne letnie pyszności (Rainbow jellies and other delicious things of this summer)

Jako że moje urodziny przypadają w samym środku lata, mam okazję, żeby zaproszonych na przyjęcie gości poczęstować pysznymi letnimi ciastami własnej roboty. W tym roku postawiłam na kolor. Przepis na przygotowanie tęczowych galaretek oraz pozostałych ciast znalazłam na blogu www. domowe-wypieki.pl

As my birthday is in the middle of summer, I always have a chance to give my guests delicious homemade summer cakes. This year I chose them to be colourful. The recipe for the  rainbow jellies and the other cakes presented here I found at domowe-wypieki.pl.

składniki na ok. 50 sztuk:
6 galaretek w kolorze: fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony.
150ml słodkiej, płynnej śmietany 30-36%

sposób przygotowania:
 1. Szczelną formę lub naczynie żaroodporne (np. o wymiarze 24cm/19cm) wyłożyć folią spożywczą.

2. Fioletową galaretkę rozpuścić w 250ml wrzątku. Ostudzić i wylać do formy. Wstawić do lodówki aby galaretka stężała.

3. Niebieska galaretkę rozpuścić w 200ml wrzątku. Dodać50mlsłodkiej śmietany i wymieszać. Ostudzić i wylać do formy. na stężałą fioletową warstwę. Wstawić do lodówki.

4. Dalej postępować analogicznie. Zieloną galaretkę rozpuścić w 250ml wrzątku. Żółtą rozpuścić w 200ml wrzątku i następnie dodać 50ml śmietany. Pomarańczową rozpuścić w 250ml wrzątku i czerwoną w 200ml wrzątku i 50ml śmietany.

5. Gdy wszystkie galaretki stężeją, położyć na naczyniu duża deskę i odwrócić naczynie do góry dnem. Ściągnąć naczynie i folię spożywczą. Galaretki pokroić w kostkę o dowolnej wielkości, np. na kwadraty o boku 3cm.

ingredients for about 50 pieces:
6 packets of jelly in different colours (violet, blue, green, yellow, orange and red) - they can be bought for example here )

Preparation:
1. Put plastic wrap into a tight cake tin or casserole dish (it may be one of size 24/19cm)24x 19cm)
 
    2. Disslolve the purple jelly in 250ml of boiling water. Cool it and pour into the tin.  Put it into the fridge until the jelly is set.

3. Dissolve the blue jelly in 200 ml of boiling water. Add 50ml of sweet cream and mix. Cool and pour it into the tin onto the violet jelly which is already set.
 
   4.   Act in the same way with the rest of the jellies. Green Jellyshould be dissolved in 250ml of boiling water. The yellow one in 200 ml of boiling water and then add 50ml of cream. The orange one in 250ml of boiling water and red in 200ml boiling water and 50ml of cream.
     5. When all the layers are set, put on your tin a large board and turn it upside down. Remove the tin and the plastic wrap. Cut the jelly into cubes of any size, for instance into 3cm squares.

Z tego samego bloga pochodzi także przepis na piankowe ciasto z różową galaretką. Zastąpiłam jednak truskawki malinami i borówkami -wersja kwaśniejsza w sam raz na letnie upały.




Ciasto Snickers bardzo orzechowe i słodkie dla odmiany.



wtorek, 30 lipca 2013

Przywiezione z Wysp (Brought from the Isles)

Będąc w Wielkiej Brytanii nie mogłam przejść obojętnie obok kuszących na prawo i lewo promocji i zniżek. Oczywiście najczęściej odwiedzanymi sklepami były księgarnie a to co w nich znalazłam:
While being in Great britain I couldn`t walk quietly by when there were so many bargains and sales. Of course the most frequently visited shops were bookshops:-) And here`s what i have found there:
W popularnej sieciówce the Works 3 dowolne książki kupiłam  za  5 funtów. Wybrałam Before She Was Mine, The Vintage Teacup Club oraz Altar of Bones. Wybór jak zwykle był ogromny i dokonałam go po ciekawym opisie treści na tylnych okładkach książek.
Oprócz tego kupiłam za 99p książkę The Map:-) 
Teraz trzeba tylko wygospodarować tyle czasu wolnego, żeby się nimi zająć. Wakacji mi chyba nie starczy.
In a very popular chain bookshop The Works I  bought 3 books for 5 pounds. I chose Before She Was Mine, The Vintage Teacup Club and Altar of Bones. The choice was huge  And I made it after reading the previews at the back covers of the books.
Besides, I got a book entitled The Map for just 99p.

Do mojej kolekcji książek kucharskich dołączyły dwie kolejne - także kupione w The Works po bardzo atrakcyjnych cenach.
Mój najdroższy zakup to gazety. Zapłaciłam za trzy aż 15 funtów ale za te same w Polsce wydałabym o wiele więcej więc się opłacało, tym bardziej że mam teraz nowe wzory i pomysły na dekoracje do mojego domu.
Two new books joined my cookery book collection - they were also bought at The Works at a very low price.

And here is my most expensive purchase. Those magazines cost almost 15 pounds but if I wanted to buy them in Poland I would have to spend even more. So it was worth that money especially that now I have new inspirations for decorations to my new house.

Tradycyjnie już kupiłam kalendarz z pięknymi widokami, tym razem Walia.
Traditionally, I bought a new calendar with beautiful views - this time it`s Wales, of course.
Na koniec pochwalę się prawdziwymi perełkami.
Kartki w stylu vintage czekają, żeby  w białym ramkach zawisnąć na kremowych ścianach mojej nowej kuchni i pracowni, kiedy te będą już gotowe.
Finally, I can show off to you with my true pearls .
Those vintage cards are now waiting to be put in white frames and they are going to be put up on the creamy walls of my new kitchen and my crafts room, when these are ready.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...